Reklama
Reklama
Już od trzech lat Lepcrank błyskawicznie znika z półek sklepowych, doprowadzając do szaleństwa zarówno dzieciaki, jak i rodziców. Dzieciaki uwielbiają okładać się jego łapkami, naklejać wszędzie nalepki i wydmuchiwać nieustannie bańki, a rodzice jęczą załamani na widok powstałego w ten sposób bałaganu. A Lepcrank tylko się przy tym uśmiecha.